Roztocze Wschodnie!

Pogranicze polsko-ukraińskie skrywa wiele tajemnic! Zwiedzając okolice Cieszanowa, Lubaczowa i Horyńca-Zdroju (woj. podkarpackie) można natrafić na pamiątki po dawnych mieszkańcach – greckokatolickich Rusinach, ewangelickich niemieckich kolonistach, Żydach czy rzymskokatolickiej ludności polskiej. Zakątek ten do 1939 r. stanowił istną mozaikę etniczną i religijną. Oto niektóre tylko przykłady świadczące o tym, jak niezwykłe jest Roztocze Wschodnie:

– krzyże pańszczyźniane/wolnościowe – upamiętniały cesarski patent z dnia 17 kwietnia 1848 r. znoszący pańszczyznę i wyrażały wdzięczność Bogu (i cesarzowi!) za uwolnienie od tego feudalnego ciężaru. Do dnia dzisiejszego na Roztoczu Wschodnim zachowało się 18 krzyży. Zdjęcia prezentują
dwa z nich – ze wsi Rudka (bardzo rzadkie zjawisko inskrypcji w języku polskim!) oraz z nieistniejącej wsi Sieniawka (inskrypcja w języku rusińskim).

Krzyż pańszczyźniany your roots in poland
Fot. 1 Krzyż pańszczyźniany ze wsi Rudka
Fot. 2 Krzyż pańszczyźniany z Sieniawki

– cmentarz i cerkiew w Nowym Bruśnie – na Roztoczu wschodnim dominowała ludność rusińska (ukraińska). Pamiątką po dawnych mieszkańcach są liczne cerkwie, opuszczone cmentarze, przydrożne krzyże i kapliczki. Region ten słynął z kamieniarskiego ośrodka mieszczącego się w obecnie nieistniejącej wsi Brusno Stare – efekty pracy miejscowych kamieniarzy widać na każdym kroku, czy to w postaci licznych nagrobków na cmentarzach, czy też w formie przydrożnych krzyży. Szczególnym przypadkiem ukazującym współistnienie kultur jest cmentarz w Nowym Bruśnie. W 1857 r. miejscowym ewangelikom z kolonii Deutschbach udostępniono kwaterę na wiejskim cmentarzu greckokatolickim. Kwatera protestantów w żaden sposób nie była wydzielona i sąsiadowała z nagrobkami osób wyznania wschodniego. Do dnia dzisiejszego zachowały się charakterystyczne protestanckie nagrobki w kształcie grzybków, wykonane oczywiście z piaskowca bruśnieńskiego.

Fot. 3 Cmentarz w Nowym Bruśnie
Fot. 4 Nagrobki protestanckie na cmentarzu w Nowym Bruśnie

– kolonie niemieckie – wyjeżdżając z rusińskiej wioski nagle można przenieść się do… niemieckiej kolonii. Protestanccy Niemcy w dobrach lubaczowskich pojawili się w 1783 r. na fali kolonizacji józefińskiej. Jedną z założonych wówczas kolonii było Reicheu (obecnie Podlesie koło Baszni). Do dnia dzisiejszego jest ona najlepiej zachowaną pod względem przestrzenno-architektonicznym dawną osadą niemiecką w tym rejonie. W połowie XIX w. żyło tam 170 osób. Stojący w centrum wsi kościół rzymskokatolicki to dawny zbór ewangelicki. Był on głównym ośrodkiem ewangelickim na ziemi lubaczowskiej – w 1875 r. skupiał 1150 wiernych. Wraz ze zborem, już pod koniec XVIII w. założono także cmentarz, świetnie zachowany do dzisiaj (przetrwało 108 kamiennych nagrobków).

Fot. 5 Kościół filialny w Podlesiu - dawny cmentarz ewangelicki
Fot. 6 Nagrobek z 1821 r. ma ewangelickim cmentarzu w Podlesiu

Gdzie zaś szukać ksiąg metrykalnych i stanu cywilnego z tego rejonu? Omawiany obszar przed 1918 r. wchodził w skład austriackiej Galicji. W zależności od wyznania, księgi prowadzone były w języku łacińskim, niemieckim oraz rusińskim. Księgi parafii greckokatolickich przechowywane są w Archiwum Państwowym w Przemyślu. Jeśli chodzi o parafie rzymskokatolickie, księgi są rozproszone pomiędzy różnymi instytucjami takimi jak wspomniane Archiwum Państwowe w Przemyślu, lokalne Urzędy Stanu Cywilnego, archiwa parafialne, Archiwum im. Eugeniusza Baziaka w Krakowie (warto pamiętać, że Lubaczów był pierwszą siedzibą tej placówki!), Urząd Stanu Cywilnego. III Wydział Rejestracji Stanu Cywilnego i Ksiąg Zabużańskich w Warszawie, a nawet archiwum we Lwowie (CDIAL). Księgi ewangelickiej parafii Reichenau są dostępne zaś w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie.

Bibliografia:
Brusno. (Nie)istnienie w Kamieniu, red. O. Solarz, Nowica 2013
A. Pawłowski, Roztocze polskie i ukraińskie. Przewodnik, Pruszków 2017
Fotografie: Michał Gierszon